Kiedy stajesz na początku górskiego szlaku w Karkonoszach, przed Tobą rozpościera się mapa pełna barw: czerwony, zielony, niebieski, żółty, a czasem czarny pasek prowadzący w nieznane. Wiele osób sądzi, że kolor szlaku to wskazówka, jak trudna będzie droga, że czerwony to wyzwanie dla wprawionych piechurów, a czarny to niemal wspinaczka ekstremalna. Ale czy rzeczywiście tak jest? Czy kolory szlaków górskich mają coś wspólnego z poziomem trudności, czy może kryją zupełnie inne znaczenie?
W Karkonoszach, gdzie sieć tras przecina doliny, stoki i grzbiety, każdy kolor opowiada swoją historię. To nie tylko barwy na mapie, to system orientacji stworzony przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze (PTTK), dzięki któremu tysiące turystów każdego roku bezpiecznie dociera do celu. Warto więc wiedzieć, co tak naprawdę oznacza kolor szlaku i dlaczego czarny nie zawsze jest najtrudniejszy, a czerwony nie zawsze prowadzi na szczyt.
Proces znakowania szlaków rozpoczął się jeszcze pod koniec XIX wieku i rozwijał się stopniowo w zależności od regionu i pasma górskiego. Od początku zajmowały się nim wyspecjalizowane organizacje, a w Polsce najważniejszą funkcję pełni Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze (PTTK). To właśnie ta instytucja odpowiada za wytyczanie i utrzymanie tras we współpracy z lokalnymi instytucjami, w Karkonoszach na przykład z Karkonoskim Parkiem Narodowym, który czuwa nad stanem i bezpieczeństwem szlaków.
W polskich górach, w tym w Karkonoszach, kolor szlaku nie oznacza jego stopnia trudności. To fundamentalna zasada, o której musi wiedzieć każdy turysta. System, którym się posługujemy, nie ma nic wspólnego z oznakowaniem tras narciarskich. Oznaczenia szlaków pieszych służą zupełnie innym celom: nawigacji, identyfikacji trasy i wskazaniu jej ogólnego charakteru lub hierarchii w sieci szlaków.
Doskonałym przykładem, który obala ten mit, są same Karkonosze. Weźmy pod uwagę szlak czerwony prowadzący od schroniska „Śląski Dom” przez Kocioł Łomniczki. Jest to odcinek wymagający, długi i momentami nastręczający trudności, zwłaszcza przy gorszych warunkach pogodowych. Tymczasem w Karkonoszach znajdziemy również szlak czarny, na przykład ten prowadzący Sowią Doliną na Sowią Przełęcz, który jest o wiele łatwiejszy, choć oczywiście charakteryzuje się różnicą wzniesień.
Gdyby kolor oznaczał trudność, wiele osób ominęłoby niezwykle widokowe, choć wymagające, odcinki czerwonego Głównego Szlaku Sudeckiego, a jednocześnie mogłoby nie docenić wyzwań, jakie stawia krótki, ale stromy szlak oznaczony innym kolorem. Dlatego właśnie musimy zrozumieć, co tak naprawdę oznaczają kolory szlaków i jak działa system znakowania szlaków w Polsce.

W Polsce mamy imponującą sieć ponad 78 tysięcy kilometrów znakowanych szlaków turystycznych. Z tego, jak podają dane Głównego Urzędu Statystycznego, ponad 11 tysięcy kilometrów to piesze szlaki górskie. PTTK stworzyła i ustandaryzowała system, z którym spotykamy się w Karkonoszach i innych polskich górach.
Oznaczenia szlaków są bardzo charakterystyczne. Jest to znak składający się z trzech przylegających do siebie poziomych pasków. Dwa zewnętrzne paski są zawsze koloru białego, bowiem ich zadaniem jest maksymalne uwidocznienie znaku na tle drzewa, skały czy specjalnego słupka. Środkowy pasek to właśnie kolor szlaku, który nas interesuje. Mamy tu pięć kolorów: czerwony, niebieski, zielony, żółty i czarny. Znaki te malowane są w taki sposób, by turysta idący szlakiem miał pewność co do kierunku, na rozdrożach pojawiają się strzałki, a na prostych odcinkach znaki potwierdzające przebieg szlaku.
Skoro wiemy już, że kolor nie oznacza trudności, rozszyfrujmy, co kolor oznacza w praktyce. Hierarchia jest tu słowem-kluczem.
Zdecydowanie najważniejszy w tej hierarchii jest szlak czerwony. Ten kolor oznacza szlak główny w danym paśmie górskim. To zwykle trasa najbardziej widokowa, prowadząca przez najciekawsze miejsca, główne szczyty, przełęcze i najbardziej atrakcyjne punkty regionu. Czerwony to szlak-kręgosłup. W Karkonoszach idealnym przykładem jest oczywiście legendarny Główny Szlak Sudecki im. Mieczysława Orłowicza (GSS). To jeden z najdłuższych szlaków w Polsce, liczący 440 km, który przebiega właśnie przez Karkonosze, prowadząc m.in. przez Halę Szrenicką, Przełęcz Karkonoską, Równię pod Śnieżką i Kocioł Łomniczki aż do Karpacza. Innym słynnym czerwonym szlakiem jest Główny Szlak Beskidzki, a w Tatrach to Orla Perć, co samo w sobie pokazuje, że choć szlak jest „główny”, jego trudność może być skrajnie różna (GSS jest długodystansowy, ale technicznie łatwy, Orla Perć jest ekstremalnie trudna). W Karkonoszach kolorem czerwonym oznaczona jest także Droga Przyjaźni Polsko-Czeskiej.
Drugim kolorem w hierarchii jest szlak niebieski. Oznacza on szlaki długodystansowe, ale o randze niższej niż główny szlak czerwony. Są to trasy pokonujące znaczną odległość, często trawersujące całe pasmo. Dobrym przykładem w rejonie Karpacza jest szlak niebieski prowadzący z Białego Jaru przez schronisko Samotnia, dalej do Strzechy Akademickiej, aż do Śląskiego Domu u stóp Śnieżki i dalej na Sowią Przełęcz. Przez Karkonosze przebiega także fragment europejskiego długodystansowego szlaku pieszego E3, który na wielu odcinkach znakowany jest właśnie kolorem niebieskim.
Następne w kolejności są szlak zielony i żółty szlak. Te dwa kolory traktowane są podobnie. Oznaczają szlaki krótkie, które pełnią funkcję łącznikową lub dojściową. Szlak łącznikowy, jak sama nazwa wskazuje, łączy ze sobą inne, często ważniejsze szlaki (np. czerwony z niebieskim). Z kolei szlaki dojściowe prowadzą do jakiegoś charakterystycznego miejsca – schroniska, wodospadu, punktu widokowego czy szczytu, po czym często się kończą lub wracają tą samą drogą. W Karkonoszach przykładem może być popularny szlak zielony znany jako „Ścieżka nad Reglami” lub żółty szlak prowadzący z Białego Jaru do schroniska Strzecha Akademicka.

Na koniec zostaje nam szlak czarny, czyli źródło całego zamieszania. W systemie PTTK czarny kolor oznacza krótki szlak dojściowy. Mówiąc najprościej: jest to najkrótszy szlak łączący dwa punkty lub prowadzący do konkretnego miejsca.
I tu właśnie jest pies pogrzebany. Wyobraźmy sobie, że stoimy w dolinie i chcemy jak najszybciej dostać się na grań lub do schroniska położonego kilkaset metrów wyżej. Jak wytyczyć najkrótszy szlak? Oczywiście, możliwie najprościej w górę. Taki przebieg szlaku, choć najkrótszy pod względem dystansu, będzie niemal na pewno najbardziej stromy i wymagający kondycyjnie.
Dlatego właśnie tak wielu turystów uważa, że czarny jest najtrudniejszy. Ich doświadczenie podpowiada im, że na czarnym szlaku „dostali w kość”. I mają rację, ale powodem nie był czarny kolor, ale fakt, że wybrali najkrótszy, a co za tym idzie często najbardziej stromy wariant podejścia. Szlak czarny to po prostu „skrót”. Dobrym przykładem jest czarny szlak z Karpacza (Biały Jar) na Kopę, który pozwala szybko zdobyć wysokość, by dotrzeć pod Śnieżkę. Wybierając go, oszczędzamy czas, ale kosztem wysiłku. Kolor szlaku nie oznacza jednak trudności technicznych, ponieważ ten sam czarny szlak może być szeroką, choć stromą drogą.
Planując wycieczkę w Karkonosze, zapomnij o stereotypach łączących kolor szlaku z jego trudnością. Kolor ma dla Ciebie znaczenie tylko nawigacyjne, to Twój przewodnik, którego masz się trzymać od początku do końca trasy.
Na co więc zwracać uwagę, oceniając trudności trasy?
Kolory szlaków w Karkonoszach to nie skala trudności, lecz system orientacji, który pomaga turystom poruszać się po górach w sposób logiczny i bezpieczny. Wybierając trasę w Karkonoszach, warto więc kierować się nie barwą oznaczenia, lecz realnymi parametrami szlaku – długością, przewyższeniem, czasem przejścia i aktualnymi warunkami pogodowymi. Zrozumienie logiki znakowania szlaków sprawia, że góry stają się bardziej przewidywalne, a każda wędrówka bezpieczniejsza i bardziej świadoma. Kolor nie powie Ci, jak trudno będzie dojść na szczyt, ale z pewnością pomoże znaleźć właściwą drogę, jeśli wiesz, jak go odczytać.